poniedziałek, 28 października 2013

Nature's Paintbrush - Yankee Candle

Pozostając w jesiennych klimatach, dostałam jakiś czas temu zapach Nature's Paintbrush.

Jaki zapach? 
Zamknięty w słoiku zapach pogodnego, jesiennego dnia. Rześkie powietrze, przepełnione korzennym aromatem drewna i ciepłego piżma, w którym wirują kolorowe liście opadające z drzew.
(source: candleroom.pl)

Opis, zdjęcie, kolory już same mówią jaki zapach ten powinien być, chłodny, jesienny, przyjemny. Jak dla mnie jest na prawdę śliczny, jest z rodzaju raczej tych bardziej męskich zapachów, wypełnia cały pokój i palenie go sprawia niesamowitą przyjemność. Jedyną jego wadą jest intensywność i nie mówię tu o tym, że jest po prostu delikatny jako zapach, on po prostu jest jak taka prawie nie widoczna mgiełka wiemy, że jest, ale chciałoby się go więcej. Dla mnie mógłby być trochę mocniejszy, ale z tego co wiem i o czym udało mi się przekonać to to, że te ze słoiczków pachną dużo, dużo intensywniej szczególnie jeżeli chodzi o ten konkretny zapach (przy innych, aż takiej różnicy nie czułam). No i niestety kolejna wada, jest to niestety zapach wycofany, a szkoda bo jest jednym z tych, do których chętnie się wraca. Na prawdę cudny.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz