niedziela, 28 czerwca 2015

Apis - mgiełka z wodą różaną i ekstraktem z dzikiej róży


Po drobnych narzekaniach na czerwcowego Shiny Box postanowiłam skorzystac z okazji, że skończył mi się ulubioy płyn oczarowy z Fitomed'u i postanowiłam przyśpieszyć testowanie mgiełki Apis.

Dostępna jest w 3 wariantach 
Mgiełka z ekologiczną wodą z owoców pomarańczy i komórkami macierzystymi
Mgiełka z ekologiczną wodą z gałązek oliwnych i ekstraktem z oliwek
Mgiełka z wodą różaną i ekstraktem z dzikiej róży

Bardzo w działaniu przypomnia mi hydrolat z róży damasceńskiej, który wcześniej stosowałam, z tym, że mgiełka chyba nawet bardziej mi się podoba z racji delikatniejszego i bardzo przyjemnego zapachu.

Dzika róża jest magazynem ogromnej ilości witaminy C, dzięki czemu kosmetyki zawierające ją w swoim składzie rozjaśniają i wyrównują koloryt skóry. I tu faktycznie mgiełka może nie tyle poprawia koloryt skóry, co bardziej zmniejsza zaczerwienienia i delikatnie rozjaśnia skórę dzięki czemu wygląda na świeżą i nie jest zaczerwieniona.
Dzika róża jest bogata także w liczne witaminy i  związki dzięki, którym skóra staje się elastyczna, gładka i nawilzona. i faktycznie po zastosowaniu mgiełki skóra staje sie delikatnie napięta i bardzo gładka.  Stosując ją już ładnych parę razy do odświeżenia twarzy w ciągu dnia mogę sitwierdzić, że produkt całkowiecie mnie zadowala. Mgiełka ma praktyczną butelkę z atomizerem, dzięki czemu aplikacja też jest bardzo przyjemna.
Sprawdzi się na kazdej cerze, z moją problematyczną poradziła sobie bardzo dobrze, pozostawiając ją gładką i rozjaśnioną. Co ważne mgiełkę możemy stosować na wiele sposobów od bezpośredniego stosowania  na buzie, po dodawanie jej do maseczek zwiększając ich walory. :)


A Wy miełyście już przyjemność korzystać z mgiełek Apis, bądź podobnych produktów?

35 komentarzy:

  1. Ja kiedyś z powodzeniem używałam po prostu wody różanej :) Miałam chyba tez przyjemność używać hydrolatu z róży damasceńskiej :) Oba produkty bardzo mi pasowały i zastanawiam się nad powrotem do nich, szczególnie jeśli uda mi się dorwać skompresowane sheet mask :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba warto powrócic ;) u mnie własnie hydrolat też się fajnie spisał, ogolnie róża działa na moja cere całkiem niezle i na włosy też ;)

      Usuń
  2. Ja mam ochotę na wodę różaną ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam nigdy produktów z tej firmy,gdybym miała wybierać to zdecydowanie na wodę z owoców pomarańczy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię kosmetyki na bazie wody różanej.Uważam,że woda różana jest fantastyczna;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się w 100% na prawde jest cudnowna ;)

      Usuń
  5. Ja nie używam tego typu kosmetyków, ale to dlatego, że zwyczajnie ich nie potrzebuję ;)
    chociaż jak dla mnie, to wybrałabym tą pomarańczową wersję ;) uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. nie znam ale chętnie bym ją przetestowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja się zastanawiam nad zakupem wody różanej, ale możliwe, że tą mgiełke sobie kupie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mmmmm różany zapach, miałam kiedyś cały zestaw kosmetyków różanych - śliczny zapach! :) Zapraszam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. kończy mi się woda różana, czas uzupełnić zapasy ;) uwielbiam zapach róży w pielęgnacji. zwykle pryskam włosy, bo twarz preferuje raczej czystka :)
    http://olamarysia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam krem, zapowiadał sie miło, niestety musiałam go oddać i nieco zraziłam sie do marki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kremu niestety nie miałam, poki co to moj pierwszy produkt od tej marki, ale sama nie wiem czy faktycznie na krem bym sie w ogole zdecydowala

      Usuń
  11. Nie stosowałam tej wody, warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie zbyt lubię mgiełki ale ta jest ciekawa i warta uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. W sumie nie używam mgiełek,ale lubię zapach różany 😊

    OdpowiedzUsuń
  14. Musi pięknie pachnieć, nigdy nie miałam czegoś podobnego i nie znałam wcześniej tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam kiedyś kilka produktów z tej firmy, byłam zadowolona :) Fajnie się zapowiada ta mgiełka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. lubię mgiełki, ale obawiam się, że ta o tej porze roku lato mogłaby być dla mnie a ciężka, ale na zimę, jesień idealna! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. dawno nic z apisu nie miałam:) lubie ta firme)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety nie miałam, ale uwielbiam wszystkie różane specyfiki:) Teraz planuję zakup olejku różanego:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jest róża czyli coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam pare produktów z Apis i w sumie przypadły mi do gustu ;) Ciekawe jakby było z tą mgiełką :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam jeszcze nic tej marki:) Chyba czas to zmienić...

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam ją od kilku dni, mam nadzieje, że tez bede zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z chęcią dowiem sie jak sie sprawdziła u Ciebie ;)

      Usuń
  23. W ogóle nie znam tych mgiełek, a aż chciałabym poznać, bo lubię i takie mgiełki, i te nuty zapachowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie polecam bardzo fajna i praktyczna sprawa na lato ;)

      Usuń
  24. Lubię produkty profesjonalne tej marki, miałam okazję pracować z kilkoma, mam też kwasy i jestem bardzo zadowolona. Mgiełek właściwie nie używam, mam teraz wodę lawendową z Fitomedu, która ma bardzo podobne działanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie widziałam wody lawendowej z fitomedu, ale uwielbiam lawende i jeszcze w tej formie - chętnie bym wypróbowała musze koniecznie poszukac.

      Usuń
  25. Mgiełki lubię, ale w sumie tylko do nadawania zapachu włosom i poduszkom- a w tej kwestii świetnie spisuje się u mnie zwyczajna woda różana. :) Gdyby nie to, pewnie sięgnęłabym po tę mgiełkę.

    OdpowiedzUsuń
  26. Chętnie bym ją wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mgiełka prezentuję się bardzo ciekawie.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam z oliwkami, ale wolałabym tę różaną :P

    OdpowiedzUsuń