środa, 24 czerwca 2015

Kosmetyki naturalne - Marokańska glinka ghassoul



Już jakiś czas temu zrezygnowałam ze standardowych kosmetyków na rzecz kosmetyków naturalnych jeżeli chodzi o pielęgnację twarzy, (w przypadku pielęgnacji ciała jest zupełnie inaczej).

Z racji tego, że standardowo dostępne kosmetyki działały na moją cerę niekorzystnie postanowiłam po prostu je odstawić. I dzięki temu moja cera nabrała z powrotem przyjaznego wyglądu.

I tak oto jednym z takich kosmetyków była glinka Ghassoul, którą zakupiłam na stronie  zrobsobiekrem, używam jej już ponad roku i jestem bardzo zadowolona.

Glinka jest składnikiem w pełni naturalnym, krzemonka w kontakcie z woda (tworzy błoto) oferuje nam właściwości odtłuszczające i oczyszczające.

Zatem, aby móc nałożyć glinkę na twarz musimy ją najpierw rozrobić w wodzie bądź w wybranym hydrolacie i nałozyc na buzię (lub inne miejsce, glinka nadaje się do stosowania na włosy i resztę ciała) wedle potrzeb (ja trzymam około 15 minut). Jeżeli chodzi o zapach, jest to neutralny delikatny zapach ziemi nie przeszkadza, nie zachwyca.

Działanie: szczególnie polecana dla cery tłustej i mieszanej (ale spokojnie poradzi sobie z każdym typem), reguluje wydzielanie sebum, działa matująco i oczyszcza skórę. Po nałożeniu glinki skóra jest odświezona, matowa i bardzo gładka. Niestety w jej przypadku ma działanie ściagające, ale nie wysuszające!, zatem skóra wydaje się być lekko naprężona, co dla mnie nie umniejsza w żadnym wypadku jej właściwosciom. Dodatkowo zauważyłam wyrównanie kolorytu skóry i oczywiście brak błyszczenia. 

Glinka jest bardzo wydajna ja stosuje ją około 2 - 3 razy w miesiącu, gdyż nie widzę częstszej potrzeby, biorąc pod uwage fakt, że bardzo czesto stosuję też innego rodzaju maseczki i glinka wystarczyła mi na długi okres czasu.



A jaka jest Wasza ulubiona glinka?


P.S. Postanowiłam z okazji tego "upalnego" lata coś pozmieniac na stronie i takim oto sposobem na bazie starego szablonu powstał nowy, jaśniejszy i przyjaźniejszy.  Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu i będzie przyjemny dla oka. ;)



42 komentarze:

  1. Ja dostałam teraz do testowania glinkę Afrykańską :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo to w takim razie jestem bardzo ciekawa jak działa bo jeszcze nie miałam okazji się z tą glinką spotać ;)

      Usuń
  2. Uwielbiam glinki, super wpływają na moją tłustą cerę :) Moją ulubiona jest czarna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie na tłustą cerę są najlepsze nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez nich :)

      Usuń
  3. Muszę kiedyś wypróbować ;)
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! :) dziękuję i również dodaję!

      Usuń
  4. Ciekawa rzecz:) Muszę się koło niej zakręcić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam naturalne kosmetyki, większość na rynku to paskudztwa w pięknych opakowaniach, nafaszerowane kilogramami chemii.
    Glinka bardzo ciekawa, jednak do mojej normalnej, z tendencją do suchej skóry, nie nadaje się, ale popatrzę może znajdę coś podobnego dla siebie. Nabrałam wielkiej ochoty po Twoim poście :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak uważam dlatego uciekam jak najczęściej się da w stronę naturalnych kosmetyków. Jednak nie mogę powiedziec niektóre kosmetyki w pięknych opakowaniach niestety na mnie działają i oprzec się im nie mogę! :)
      W takim razie może powinnaś wypróbowac białą glinkę jest najdelikatniejsza i nadaje sie do suchej cery :)

      Usuń
  6. Ubóstwiam glinki :) Obecnie używam czerwonej i jestem bardzo zadowolona. Jedyną glinką, która kiedyś się u mnie nie sprawdziła to ta najpopularniejsza - zielona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Te glinki od dawna mnie ciekawią, ale nie miałam jeszcze żadnej :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam tą glinkę, miałam wersje w płatach taką nierozdrobnioną i przyznam że twoja jest o wiele lepsza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się rozdrobniona jest o wiele praktyczniejsza i raz dwa mamy gotową maseczkę :)

      Usuń
  9. Ja bardzo lubię glinki i praktycznie każda mi służy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo ciekawy post :) Miałam kiedyś tą glinkę i rzeczywiście jest bardzo wydajna :)
    pozwalam sobie zobserwować, pozdrawiam :)
    ola-osinska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje i równiez obserwuję :) Pozdrawiam

      Usuń
  11. Nie przepadam za glinkami :]]]

    OdpowiedzUsuń
  12. muszę w końcu kupić jakąś glinkę :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Na drogeryjnych półkach niby są fajne rzeczy, jednak to wszystko sama chemia.. dużo lepiej jest korzystać z naturalnych kosmetyków, ale takich faktycznie naturalnych a nie tylko na papierze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się w 100% skóra o wiele lepiej na nie reaguje, aczkolwiek na dobry naturalny kosmetyk (jeszcze najlepiej certyfikowany) też trzeba trafić ja często długo poszukuję zanim coś polubię bo większość to tak jak mówisz produkt pseudo naturalny ;)

      Usuń
  14. chyba muszę wypróbować taką glinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To moja ulubiona glinka - używam jej do twarzy, ciała i włosów w połączeniu z różnymi składnikami. Jest fantastyczna i może być maseczką i środkiem myjącym... :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale zrobiłaś mi ochotę na glinkę... :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. jA MAM JEDNĄ GLINKĘ PÓKI CO ;) nawet ją polubiłam.
    fajna sparwa.
    Obserwuję, zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę się przyznać, że nie miałam jeszcze glinki w takiej postaci. I to z lenistwa. wolę gotowe maseczki.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dawno nie miałam glinki w takiej postaci muszę sobie kupić, siedzi na liście od dłuższego czasu ;))

    OdpowiedzUsuń
  20. Moja ulubiona glinka! Jest doskonała :)) bardzo lubię produkty z ZSK.

    OdpowiedzUsuń
  21. ja uwielbiam wszystkie glinki, moja cera też świetnie na nie reaguje :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Moja ulubiona glinka to wlasnie ghassoul :] mogę się podpisać pod wszystkim co o niej napisalaś :]

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja wolę już gotowe glinki, których nie trzeba rozrabiać :) Jestem małym leniuszkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Glinka nie służy mojej naczynkowej skórze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może powinnaś spróbować glinki czerwonej, ponieważ korzystnie wpływa na strukturę naczyń ;)

      Usuń
  25. Uwielbiam glinki więc chętnie bym wypróbowała i tą ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie używałam czegoś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja, jak dotąd, miałam tylko glinkę białą i bardzo się polubiłyśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja muszę sobie zamówić zieloną glinkę ale nie wiem gdzie zamówić ją najlepiej i w jak najkorzystniejszej cenie? :-) Może coś polecisz? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co ostatnio widziałam to najtaniej wychodzi z e-naturalne.pl glinki mają przeróżne i z reguły są to produkty certyfikowane więc jak najbardziej polecam. Opłaca sie za jednym razem wziąć trochę wiecej i spokojnie wystarczy na długo ;) chyba że masz możliwośc lokalnie w jakichś sklepach zielarskich to też warto się przejść ;) Pozdrawiam

      Usuń
  29. Lubię glinki, zwłaszcza białą i różową.

    OdpowiedzUsuń