02.02.2016

Biolaven - płyn micelarny


Dziękuje Wam wszystkim za tyle ciepłych słów pod ostatnim postem, ciesze się, że pomimo tak długiej przerwy wciąż tu jesteście :) Ja natomiast postanowiłam, że może zamiast obiecywać po prostu biorę się do roboty i w końcu coś napiszę. Dziś padło na płyn micelarny Biolaven i chodź to żadna nowość, jest tak udany, że nie opowiedzieć o nim w kilku słowach, to aż wstyd. Kilka postów wcześniej zachwycałam się Biolavenowym żelem do twarzy i muszę otwarcie przyznać, że płyn micelarny nie ustępuje mu na krok, a w połączeniu są duetem doskonałym nawet do mojej problematycznej i wrażliwej cery.


Płyn dobrze sobie radzi z oczyszczaniem i bardzo ładnie tonizuje, skóra nie jest podrażniona ani zaczerwieniona. Nie szczypie, nawilża. Co bardzo ważnie nie pozostawia tłustej ani lepkiej warstwy na skórze. Nie ruszy natomiast makijażu wodoodpornego, ale mi w żaden sposób to nie przeszkadza, ponieważ mam do tego dwufazowy płyn do demakijażu Yves Rocher, który doskonale sobie z nim radzi. ;)

Jeżeli chodzi o wydajność ciężko mi powiedzieć, lubię go tak bardzo, że pochłaniam go spore ilości jednak pomimo dość małej buteleczki wciąż jest go tam dość sporo!

Podsumowując płyn ma naturalny skład i oczywiście jest przedstawicielem polskiej marki co bardzo cieszy, pachnie przepięknie soczystymi winogronami i subtelnie lawendą. Jak dla mnie jeden z najlepszych jakie stosowałam. Zdecydowanie będzie moim ulubieńcem i na stałe zagości u mnie w domu.


14 komentarzy:

  1. Nie miałam tego płynu, ale słyszałam że jest gorszy od wersji lipowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wersja lipowa leży w szafce u mnie i czeka na swoją kolej więc tym bardziej jestem teraz ciekawa jak się sprawdzi ;)

      Usuń
  2. Nie znam go ;) Bardziej kusi mnie ten z Sylveco.

    OdpowiedzUsuń
  3. No muszę w końcu wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam go w zapasach, ciekawe jak się mi sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też jestem bardzo ciekawa jak wypadnie u Ciebie ;)

      Usuń
  5. Mam żel Biolaven, który srednio lubię, ale myślę sobie, że dokupię do niego płyn albo tonik i powinno być lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u żel tez się sprawdza ;) mam nadzieję, że razem z płynem sprawdzi się też u Ciebie :)

      Usuń
  6. Jak taki hicior to trzeba wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy mnie ta seria nie kusiła, ale nie chce jej skreślać bo ma fajne opinie.. posprawdzam pierw próbki jakie mam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Płynu nie miałam, ale właśnie kończę szampon do włosów i jakoś szału nie ma ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Używam tylko płynów micelarnych, ale tego jeszcze nie miałam. ;]

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam go w planach :) Narazie kończę Sylveco a czeka na mnie BIOpha :)

    OdpowiedzUsuń